Tak jak w temacie...............Wybieram się ode mnie z pracy na wycieczkę....na kuter na 3 dni. Na pierwszy taki morski wypad jadę , więc będę tam jako obserwator..... Miejsce ,które będziemy obławiać to okolice Darłówka....Jak nie dostanę jakiejś zarazy , to sobie też wędką pomacham..... najbardziej obawiam się tzw. choroby morskiej. Może jest ktoś na forum , kto byłby bardziej zorientowany co w takim przypadku czynić , lub jak zapobiec ewentualnym schorzeniom....? Jakieś wskazówki....na czczo, lepiej po kielichu czy może nie, czy aviomarin trzeba zażyć, czy po prostu trzeba to odchorować i tyle...??
Wypadzik , podczas którego będę mile spędzał czas z reklamówką przy pysku.....zaliczę raczej do straconych
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
Metoda połowu: wyprawy dorszowe
Koło PZW: kolo nr49 RESURSA
Wiek: 51 Dołączył: 24 Lut 2010 Posty: 26 Skąd: łódź
Wysłany: 2011-01-23, 13:33
witam -gorzałka to raczej ci nie pomoże tylko pogorszy sytuację -aviomarin ci nie zaszkodzi ,czy pomoże nie wiem ,ja takich dolegliwości nie mam ale z tego co zauważyłem to te dolegliwości nie trwają całą wyprawę tylko tylko godzinę -dwie i później wraca wszystko do normy a od czego to jest uzależnione to nie wiem ,no bo piszesz że może na czczo no ale jak wchodzisz na kuter to jest kawa-herbata i jakieś kanapki a później ciepły posiłek i z tego się korzysta i nie wiem czy na czczo to dobry pomysł nara
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 810 Skąd: łódź
Wysłany: 2011-01-23, 13:49
no to kolega kazik napisał prawie wszystko ja mogę dodać na pierwszy raz to:
nie wsiadaj na kuter na kacu
nie pji na kutrze !!!!!
co do jedzenia to spoko tylko nie jedz rzeczy ciężko strawnych golonka itp
za pierwszym razem przed wejściem na kuter walnji dwa awiomariny jak będzie ok to przed następnym razem tylko jeden a później wcale
gdyby już dopadła cię choroba morska to pod żadnym pozorem nie schodź pod pokład tam będzie jeszcze gorzej trochę się przemęczysz potem już jest dobrze (na kutrze reklamówka to zbędny dodatek nęcisz za burtę )
ogólnie to jest świetna zabawa tylko trza nie pić jedno dwa piwa jak ktoś już musi i to wszystko
choroba morska jest ściśle związana z pracą naszego błędnika im on jest czulszy tym większe prawdopodobieństwo zanęcania
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
Metoda połowu: spławik ,grunt ,spining
Koło PZW: Koło PZW nr 54 Zgierz Pomógł: 10 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 1425 Skąd: Zgierz
Wysłany: 2011-01-23, 14:03
Ja tej choroby nie miałem osobiście na kutrze ale tu wskazówki dla ciebie poczytaj sobie
Choroba morska jest rodzajem choroby lokomocyjnej i należy do tzw. kinetoz, tj. zaburzeń równowagi, wywoływanych przez nagłe ruchy ciała. Dotyka ona co piątego podróżującego człowieka. Najczęściej na chorobę lokomocyjną cierpią dzieci, ale może zaatakować każdego, niezależnie od wieku i ogólnego stanu zdrowia, podatność na nią zależy od indywidualnych predyspozycji.
Choroba lokomocyjna jest pewnego rodzaju chwilową niedyspozycją mózgu, a właściwie zaburzeniem narządu równowagi. Nie jest niebezpieczna i rzadko trwa dłużej niż dwa dni. Jej objawy są podobne, niezależnie od środka transportu. Chory źle się czuje, poci się, męczą go mdłości. W ślad za tym pojawia się ciężki oddech, częste przełykanie śliny, dokuczliwe ziewanie, senność, bladość, osłabienie, zwolnienie tętna, zawroty i bóle głowy oraz wymioty. Powodują ją ruch, kołysanie, przyśpieszanie lub hamowanie podczas podróży samochodem, pociągiem, samolotem, statkiem, a nawet jazda windą. Objawy wynikają z zakłóceń pracy narządu równowagi - błędnika, mieszczącego się w uchu wewnętrznym i połączonego za pomocą nerwów z ośrodkiem wymiotnym w mózgu. Na morską odmianą choroby lokomocyjnej cierpią głównie osoby wrażliwe na ruch falowy i kołysanie.
Dlaczego chorujemy?
Przyczyną choroby są prawdopodobnie sprzeczne sygnały wysyłane do mózgu przez oczy i błędnik. Kiedy np. płyniemy jachtem, do naszego mózgu docierają w wyniku "bujania" bardzo sprzeczne informacje: oczy twierdzą, że wszystko jest w porządku, jesteśmy relatywnie stabilni (nie zmieniamy przecież pozycji względem pokładu), natomiast błędnik wysyła informacje, że ciągle się poruszamy (do przodu, do tyłu, w górę, w dół i na boki). Mózg nie może sobie poradzić z tymi sprzecznymi impulsami, nie wie jak je zinterpretować i w rezultacie zaczynamy chorować. Dlatego ważne jest, by nie potęgować zakłóceń i unikać wpatrywania się rozhuśtane fale. Choroba lokomocyjna ma również podłoże psychiczne. Ludzie rzadziej skarżą się na nudności, gdy podczas ruchu mają uwagę zaprzątnięta zajęciami wymagającymi skupienia. Zmęczenie, niepokój i stres, a ponadto słaba wentylacja i intensywne zapachy, sprzyjają pojawieniu się dolegliwości. Objawy ustępują po zaprzestaniu ruchu, ale powracają, gdy jest on kontynuowany.
Jak zapobiegać chorobie morskiej?
Przed chorobą morską można się obronić. Istnieją na nią lekarstwa (AVIOMARIN - lek o działaniu przeciwhistaminowym i przeciwwymiotnym; hamuje działanie histaminy, działa na błędnik i ośrodek wymiotny, lub jakiś neuroleptyk - lek psychotropowy działający hamująco na ośrodkowy układ nerwowy, hamujący odruchy wymiotne np. torecan, trioridazyna, tisercin, nozinan), ale mogą one powodować skutki uboczne (np. apatię). Dostępne sa również plastry akupresurowe TRANSWAY. Jest to jedyny dostępny na polskim rynku środek przeciwdziałający chorobie lokomocyjnej przeznaczony do użytku zewnętrznego. Wystarczy przykleić plastry ze stożkami uciskającymi określone punkty akupunktury, aby zapomnieć o tej bardzo przykrej dolegliwości. TRANSWAY jest dostępny w aptekach i na promach w cenie ok. 6 zł za opakowanie, w którym znajduje się para plastrów, wystarczająca na jedną podróż, niezależnie od czasu jej trwania.
Można również starać się samemu jej zapobiec, trzeba jedynie pamiętać o kilku istotnych rzeczach:
* Pozytywnie nastawić się do podróży.
* Jeść lekkostrawne potrawy, zwłaszcza dużo owoców, unikać natomiast obfitych, tłustych i ostrych potraw oraz napojów gazowanych, kawy i alkoholu.
* Ubierać się stosownie do pogody.
* Starać się być w suchym ubraniu.
* Panować nad strachem, który wzmacnia chorobę morską.
* Nie przemęczać się, dużo odpoczywać. Zmęczenie i słaba kondycja fizyczna również nasilają chorobę morską.
* Starać się być na pokładzie, w miejscu najmniej narażonym na wstrząsy i bujanie - przebywanie pod pokladem w najlepszym przypadku spowoduje mdłości.
* Patrzeć na odległe, w miarę stałe punkty odniesienia (horyzont, niebo, chmury, ląd), gdyż obserwowanie fal powodują nasilenie objawów.
* Znależć sobie jakieś niezbyt ciężkie zajęcie np. sterowanie, praca żagli, wypatrywanie - szkwałów, robienie zdjęć itp.
Jak się ratować w razie ataku choroby?
Jeżeli już choroba nas dopadnie, nie należy wpadać w panikę. W miarę możliwości dobrze jest skupić uwagę na jakiejś czynności. Spróbować zjeść trochę owoców - bardzo dobrze działają jabłka. Jeżeli jeść nie można, to koniecznie trzeba coś wypić (najlepsza jest woda). Jest to szczególnie ważne zwłaszcza, gdy jest się naprawdę chorym i wisi się w połowie za relingiem. Nie wolno wtedy dopuścić do odwodnienia organizmu. Ponadto, gdy wystąpią nudności dobrze jest często zamykać oczy i głęboko oddychać (jeśli to możliwe, świeżym powietrzem). Można również wziąć krople żołądkowe. Poza tym należy ubrać się ciepło, lecz nie przegrzewać się. W upały założyć kapelusz lub czapkę z daszkiem, okulary przeciwsłoneczne i zakryć plecy oraz ramiona. Nie wolno przechylać tułowia w tył. A, żeby natomiast zmniejszyć skutki kołysania, powinno się położyć wzdłuż kadłuba, nigdy w poprzek. Przy uporczywych wymiotach, należy połykać kostki lodu lub pić mocną herbatę. Co do spożywania posiłków - są dwie "szkoły". Pierwsza zaleca nie jeść przed rozpoczęciem pływania, druga - zjeść lekki posiłek, bo obciążenie żołądka zmniejsza jego skurcze. Nie życzę jednak nikomu, aby musiał sprawdzać, która "szkoła" jest właściwa.
Co prawda zabiegi te nie zawsze całkowicie odnoszą skutek, ale napewno złagodzą "cierpienia". W każdym razie, co by się nie działo nie wolno tracić dobrego humoru. Dolegliwości na pewno szybko przeminą i wkrótce będą obiektem żartów oraz ciekawych wspomnień.
Metoda połowu: boja,grunt,spławik Pomógł: 8 razy Wiek: 43 Dołączył: 31 Paź 2009 Posty: 503 Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-01-23, 17:56
Zaraz mi się odechce tego dorszowania .........jak mi sie zbierze na wymioty , to od razu będę szukał winnego co falę spowodował Mam nadzieję ,że awiomarin (ze strony medycznej) i butelczyna jakiegoś ,,zacnego trunku" podparta piwkiem.....postawi mnie rychle na nogi.....browar nie raz i nie dwa wyciągał mnie z opresji chociażby po to , żeby było czym zanęcić Jak będę miał przykre wspomnienia z tego wypadu, to taki artykuł napiszę ,że nikt w Polsce już nigdy na żaden kuter nie wsiądzie po jego przeczytaniu
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 810 Skąd: łódź
Wysłany: 2011-01-23, 19:34
dragon nie dramatyzuj nie będzie tak źle tylko nie wpadnij na pomysł zabrania takiej ilości browara jak nad wisłę bo skończy się to na pewno źle ,a butelczyne zostaw na kwaterę na wieczór co by było przy czym wspominać
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
Metoda połowu: boja,grunt,spławik Pomógł: 8 razy Wiek: 43 Dołączył: 31 Paź 2009 Posty: 503 Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-01-24, 05:23
loduwa76 napisał/a:
dragon nie dramatyzuj nie będzie tak źle tylko nie wpadnij na pomysł zabrania takiej ilości browara jak nad wisłę bo skończy się to na pewno źle ,a butelczyne zostaw na kwaterę na wieczór co by było przy czym wspominać
A to żeś mnie bracie pocieszył .....wychodzi na to ,że muszę mieć dwie butelczyny.....za drogo to wędkowanie wychodzi .....Oczywiście to wszystko to żart.....grunt to sztywno się trzymać....i nie popaść w panikę....zająć się łowieniem i nie myśleć ,że się za chwilę cały pokład zarzyga Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Trochę się boję , ale dam radę.
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach