FAQ Szukaj Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Zaloguj

grafika reklamowa, reklama, poligrafia

Poprzedni temat «» Następny temat
Zacinanie
Autor Wiadomość
pietrek 



Metoda połowu: spinning, spławik feeder
Koło PZW: koło nr 19 Politechnika Łódzka
Pomógł: 1 raz
Wiek: 17
Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 153
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-01, 09:27   Zacinanie

Witajcie
Mam pytanie bo tak się zastanawiam nad moim DS i mam sporo brań ale mało ich zacinam,chodzi mi tutaj o to że mam puste zacięcia przy nawet ładnych braniach :-/ i tak myślę jak wy zacinacie przy DS gdy macie ustawione wedki na 90 stopni czy zacinacie do góry czy w bok czy jak.A druga sprawa to taka że myślę że mam złe haczyki bo używam różnych, staram się z oczkiem ale czasem mam te z łopatką i może to wpływa tak,kiedyś ktoś mi powiedział żebym używał specjalnych "odgiętych" haków,a wy co o tym myslicie (o ile mnie zrozumieliście) a może to dla tego że za szybko zacinam ?? i ryba jeszcze nie zdąży połkąć robaczka, zazwyczaj jest to wtedy gdy mam czerwonego i może dla tego.
_________________
catch and release-droga życia
 
 
     
DRAGON 
WIŚLANY GAWĘDZIARZ



Metoda połowu: boja,grunt,spławik
Pomógł: 8 razy
Wiek: 43
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 503
Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-11-01, 11:17   

Bardzo wiele czynników może mieć wpływ na ,,puste" zacięcia...Może to być kwestia długości przyponu...źle dobranego rozmiaru haka...nieprawidłowo zmontowanego zestawu, tudzież nawet mizernego doświadczenia wędkarza. Zacina się zawsze do góry nie w bok....chyba że warunki na łowisku nie pozwalają .Łowiąc na czerwonego robala...trzeba zawsze dłużej odczekać z zacięciem , niech rybka połknie przynętę...Łowienie metodą drgającej szczytówki polega na oddaniu się ogromnej finezji...i starannym doborze odpowiednich elementów zestawu.Napisz coś więcej i staraj się wklejać posty w poszczególnych wątkach w temacie GRUNT... Z pewnością coś wymyślimy i postaramy się pomóc ;-)
_________________
CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
 
     
pietrek 



Metoda połowu: spinning, spławik feeder
Koło PZW: koło nr 19 Politechnika Łódzka
Pomógł: 1 raz
Wiek: 17
Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 153
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-01, 18:58   

a więc co do zestawu to tak żyłka główna to 20 potem daje rurke (krótkim koncem do haczyka) do tej rurki koszyczek ok 5g czasem do 20(ale uważam że to za dużo) potem daje stoper i krętlik stoper po to żeby rurka mi się nie nabiła na krętlik następnie przypon zazwyczaj 16 (skrajnie do 10 ale to na płotki) długosci ok 50 cm no i haczyk 10 albo 8 no i przynete zazwyczaj biały albo czerwony łowie w wodach stojących na odległości ok 50 m zależy od potrzeby i nie wiem co więcej napisać to ze zazwyczaj jak mam układ 90° to zacinam w góre ale pod lekkim ukosem nie wiem jak to wytłumaczyć :-/ :oops:
_________________
catch and release-droga życia
 
 
     
DRAGON 
WIŚLANY GAWĘDZIARZ



Metoda połowu: boja,grunt,spławik
Pomógł: 8 razy
Wiek: 43
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 503
Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-11-01, 19:35   

Pietrek...skróć przypon do 15-20 cm. Możesz też pokusić się o zmniejszenie rozmiaru przyponu...nawet do 0,12. Zacinaj w pionie do góry...przy czym po zarzuceniu zestawu powinien on być ściągnięty na maxa...żyłka główna powinna być napięta.Chyba że będziesz łowił na ,,bombkę"...to wtedy żyłkę główną napinasz biorąc pod uwagę położenie bombki....najlepiej jak będzie się ona znajdowała jakieś 10-15 cm pod wędką.
_________________
CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
 
     
okon27 


Pomógł: 4 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 694
Skąd: Łask
Wysłany: 2011-11-01, 20:23   

Przy łowieniu karpi taka krótka odległość bombki od wędki nie zdaje egzaminu musisz siedzieć przy kiju ja w tym roku 4 razy wyciągałem wędkę z wody i cud że zdążyłem ją złapać
 
     
Korba w Bani


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-02, 10:15   

Muśle ze za duzych haczykow uzywasz.Moze być tak że mniejsze ryby ciagna za czerownego ,w ogóle nie biorac haczyka do pyska i jak zacinasz to jest puste branie.Po drugie rurka krótrzym końcem powinna byc skierowana w strone szczytowki ,wtedy zestam sie o wiele mniej plącze .Co do zaciecia ,jeśli masz wede postawiona w pionie na jednej podpórce ,tak jak to łowia na plazy czy nawet jak masz wedek rownolegle do brzegu to zacina sie do siebie.
Nie wiem czemu DRAGONA napisał ze do góry ,przeciez musisz zyłke naciągnąć wiec ciągnąć do siebie ,a najlepiej pod katem 45stopni ,albo najpierw do siebie i potem szczytówke do góry.
 
     
DRAGON 
WIŚLANY GAWĘDZIARZ



Metoda połowu: boja,grunt,spławik
Pomógł: 8 razy
Wiek: 43
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 503
Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-11-02, 11:05   

Korba w Bani napisał/a:
Muśle ze za duzych haczykow uzywasz.Moze być tak że mniejsze ryby ciagna za czerownego ,w ogóle nie biorac haczyka do pyska i jak zacinasz to jest puste branie.Po drugie rurka krótrzym końcem powinna byc skierowana w strone szczytowki ,wtedy zestam sie o wiele mniej plącze .Co do zaciecia ,jeśli masz wede postawiona w pionie na jednej podpórce ,tak jak to łowia na plazy czy nawet jak masz wedek rownolegle do brzegu to zacina sie do siebie.
Nie wiem czemu DRAGONA napisał ze do góry ,przeciez musisz zyłke naciągnąć wiec ciągnąć do siebie ,a najlepiej pod katem 45stopni ,albo najpierw do siebie i potem szczytówke do góry.

Do góry w sensie od dołu do góry...czyli do siebie...nie w lewo , nie w prawo i nie wiadomo gdzie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ino do siebie. Może mi się pomyślało że wędka leży na tri-podzie albo na rod-podzie...ewentualnie na podpórce. Na Wiśle zacina się do ...do siebie ponieważ wędeczki stoją w pionie i chodu za wał :mrgreen: :mrgreen:Poza tym po zacięciu wędkę powinno trzymać się raczej szczytówką do góry...chyba że się mylę :-D Faktycznie nie doczytałem że chodziło o wędkę stojąca w pionie...sorki... :roll:
_________________
CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
 
     
pietrek 



Metoda połowu: spinning, spławik feeder
Koło PZW: koło nr 19 Politechnika Łódzka
Pomógł: 1 raz
Wiek: 17
Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 153
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-02, 16:17   

Panowie chodziło mi o ustawienie wedki równelegle do lini brzegu nie o wedke postawioną na sztorc :-) ale dziękuje za informacje ;-) teraz czekać do wiosny :-( i na rybki i chyba zroumiałem mam ciągnąć do siebie a nie w bok zobaczymy w praktyce :-P
_________________
catch and release-droga życia
 
 
     
limahl 


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 636
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-05, 19:10   

Najbardziej irytujących sądów krążących wśród niewędkarzy, jest przekonanie, że łowienie ryb polega na czekaniu z cierpliwością pogodnego idioty aż ryba skusi się na to coś co jej proponujemy i sama się zatnie. Głosiciele tej bzdury nie wiedzą po prostu o konieczności zacięcia, czyli wbicia haczyka w pyszczek rybi przez gwałtowny ruch wędziskiem wykonany w odpowiedniej chwili, z odpowiednią siłą i w odpowiednim kierunku. To prawda, że niektóre ryby łatwo się same zacinają. Po tym zresztą można poznać patałacha, że w jego połowach czasem obfitych przeważają ryby z gatunków samozacinających się, ale nawet w przypadku takich ryb jak jazgarz i okoń zacinanie ma sens. Uwalnianie głęboko tkwiącego haczyka jest nie tylko wysoce nieprzyjemne zarówno dla ryby jak i dla wędkarza. Oznacza także utratę cennych chwil i haczyków.

Moment zacinania powinien przypadać na chwilę w której ryba trzyma w pyszczku przynętę z co najmniej połową haczyka, tą od strony ostrza. Chwila ta przeważnie trwa krócej niż nam się wydaje. W dodatku musimy ja rozpoznać patrząc na spławik lub szczytówkę wędki kiedy łowimy metodą gruntową. Jednak zarzucenie spławika nie zawsze oznacza, że haczyk z przynętą został połknięty. Łowiąc na rosówkę, czerwonego robaka czy na żywca musimy dać czas rybie na zamieszczenie całej przynęty w pysku. Nawet przy niewielkiej ochotce, choć używany do takiego łowienia lekki spławik łatwo się zatapia, musimy zacięcie nieco opóźnić.

Białe robaki, ciasta i parzone ziarna ryby połykają od razu bez wysysania, dlatego zacięcie musi być szybkie.

W miarę możliwości też uwzględnić gatunek ryby. Czasami rozpoznajemy go po zachowaniu spławika, czasami zdajemy się na znajomość danego łowiska. Są ryby (np.lin), które szybko wypluwają przynętę. Inne (np.płoć) czy też już nie raz „obcięty” szczupak czy sandacz sprytnie zdejmują przynętę z haczyka. W takich przypadkach należy zacinać jak najszybciej. Są też ryby (np. amur), które zanim połkną skórkę od chleba lub trzcinę najpierw ją delikatnie żują. W tym przypadku należy zaczekać z zacięciem. Przy częstych braniach , połączonych zazwyczaj ze wzmożonym żerowaniem, powinniśmy zacinać nieco wcześniej niż w czasie osłabionego zainteresowania ryb pokarmem. Niektórzy stosują wtedy po zatopieniu spławika odliczanie: raz, dwa, trzy- wówczas pada okrzyk- mam Cię, co przeważnie skutkuje. Wielkość haczyka zależy od przynęty, niemniej haczyki małe, łatwe do połknięcia, wymagają szybszego zacięcia. Siła zacinania powinna wystarczyć do pełnego przebicia wargo ryby. Haczyki ostre wymagają zaledwie delikatnego kiwnięcia szczytówka, natomiast takie jak firmy „Germina” solidnego machnięcia wędziskiem. Nie należy zacinać z siłą przekraczającą wytrzymałość przyponu. Ważna też jest twardość rybiej wargi, na którą chcemy zapolować. Lin i klenie mają pyski wyjątkowo trudne do przebicia. Podobnie szczupak, którego kościste szczęki poddają się kotwiczce jedynie w części błonkowej, w okolicy tzw. „szabli”. Niewielkiej siły zacinania wymagają np. leszcze, okonie i wzdręgi, które słyną z delikatnych i kruchych pyszczków. Większą siłę zacinania zastępuje często szybsze poderwanie szczytówki. Uniesienie płynne i miarowe jest poprawnym sposobem zacinania przy łowieniu z amortyzatorem gumowym. Szczytówka z włókna szklanego najlepiej reaguje przy energicznym kiwnięciu w dół- odbicie w górę jest natychmiastowe i wystarczająco silne. Wędkowanie na dużych odległościach wymaga pokonania rozciągliwości żyłki i jej trudnych do uniknięcia zwisów. Przy metodzie odległościowej zalecałby technikę zacinania całym ramieniem, z przeniesieniem wędziska aż za siebie. Koledzy łowiący kijem spinningowym na dużych odległościach wiedzą, jak trudno jest skutecznie zaciąć bez obszernego ruchu wędką.

Kierunek zacinania wzbudza najwięcej dyskusji wśród wędkarzy nawet z tym, tak jak i ja trzydziestoletnim stażem. Pionowo, czy w bok, pod prąd czy z prądem wody? Reguła, że trzeba w stronę przeciwną niż ucieka ryba, jest tylko pozornie prosta. Rzadko kierunek ten możemy ustalić na tyle szybko, żeby zacięcie miało jeszcze jakichkolwiek sens. Jednym z takich przypadków jest łowienie na żywca, kiedy widzimy , w którą stronę odjeżdża spławik. W wodzie bieżącej ryby ustawiają się pod prąd, należałoby więc zacinać z prądem, lecz… Nawet jeśli brania następują na wprost nas to czas potrzebny na przeniesienie wędziska w dół nurtu wystarczy aby okoń, kleń i płoć zdążyły nie tylko wypluć haczyk, ale nawet zdjęły smakołyk na nim wiszący. Zacinanie pod prąd jest najwygodniejsze choćby ze względu na kierunek, w którym są napięte nasze mięśnie, oznacza najczęściej wyciąganie rybie haczyka z pyszczka. Wyjątek stanowi tu szeroki leszcz. Kiedy wykonuje stójkę dla zassania przynęty z dna, napierająca na jego płaskie ciało woda znosi go nieco i zacięcie pod prąd jest bardzo wskazane. Dlatego, jeśli nie mamy niezawodowych wskazówek co do innego kierunku zacinania najpewniej jest zaciąć prostopadle do góry.
 
 
     
pietrek 



Metoda połowu: spinning, spławik feeder
Koło PZW: koło nr 19 Politechnika Łódzka
Pomógł: 1 raz
Wiek: 17
Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 153
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-06, 10:22   

no limahl ładny referat ;-) i dziekuje wam wszystkim teraz tylko pozostało mi to wcielić w życie :-)
_________________
catch and release-droga życia
 
 
     
krystian252 



Metoda połowu: spławik ,grunt ,spining
Koło PZW: Koło PZW nr 54 Zgierz
Pomógł: 10 razy
Wiek: 32
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 1422
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2011-11-06, 21:31   

Orginalny tekst :-/ :-/
_________________
 
 
     
DRAGON 
WIŚLANY GAWĘDZIARZ



Metoda połowu: boja,grunt,spławik
Pomógł: 8 razy
Wiek: 43
Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 503
Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2011-11-07, 10:15   

krystian252 napisał/a:
Orginalny tekst :-/ :-/

No tak...wystarczyło skopiować :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
 
     
limahl 


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 636
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-07, 17:48   

??????????????powodzenia kolego???????????
 
 
     
skrzypek 



Metoda połowu: Wszystkie
Koło PZW: Sieradz
Wiek: 39
Dołączył: 01 Sty 2011
Posty: 52
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-02-11, 21:44   

Kiedy rabniesz dwiescie tak dla kurażu aby się nie odwodnić to ruchy masz jak baletnica i bez znaczenia jest czy z wiatrem czy pod wiatr chyba gdy przesadzisz z tym rozluźnianiem hehe :-D :-D :-D
_________________
skrzypek KZN
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template xabbBlue v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 9
Witaj
Anonymous
grafika, reklama, poligrafia

producent sprzętu wędkarskiego

Internetowy sklep wędkarski

Sklep wędkarski Łódź Legionów 18

Sklep wędkarski Zgierz Popiełuszki 2

czasopismo wedkarskie e-magazyn