Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 18 Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-19, 22:07 Polecam wszystkim łowienie na drgającą szczytówkę !
Kiedy próbowałem spławika i ciężkiego gruntu to inni zwykle łowili a ja patrzyłem i być może zniechęciłbym się do wędkarstwa gdybym nie spróbował za namową kolegi łowić na drgającą !
Od tej pory to zwykle ja łowię a inni mogą sobie popatrzeć!
Ta metoda jest dla mnie !Dostarcza niezapomnianych emocji i wymaga stałego skupienia w zamian bywa zabójczo skuteczna !
Jeżeli ktoś lubi na rybach pełen relax to sygnalizator elektroniczny +bąbka i można łowić czytając gazetę ,ja też tak łowię kiedy muszę pilnować grilla albo trochę podrzemać !
Kiedy chcę na serio zająć się łowieniem i coś złowić przerzucam się na drgającą ,emocje gwarantowane!
Łowię na wodzie stojącej ,karpie holowane na 0,18 i przypon 0,16 potrafią nieżle walczyć ale tym większa satysfakcja !
Potrafię łowić tą metodą w nocy .Kolega swego czasu zabierał nad wodę reflektor i akumulator od malucha ,ustawiał lampę pod szczytówkami i łowił .Moim zdaniem taki zestaw przeciwlotniczy to przesada ,preferuję bardziej kameralne zachowania nad wodą !
Mocuję świetliki do szczytówek i to mi wystarczy jeśli nie wieje.W dzień czasami za szczytówkami umieszczam tarczę własnej roboty z podziałką ,pomaga to obserwować brania.Pomyślałem że warto opracować nocny model tarczy musiałaby emitować słabe światło tak aby nie raziło a jednocześnie pozwalało obserwować szczytówki ,może w czerwonym kolorze ?Ale od pomysłu do wykonania droga daleka .
Używam wędek krótkich 270 -330cm są dla mnie bardziej poręczne,często nęcę z ręki i łowię blisko .Nie biorę udziału w często widzianych nad wodą ,,zawodach''pod hasłem ,,i kto dziś najdalej zarzuci'' !
Łowię na ogół skuteczniej niż inni koledzy .ale większość ryb wypuszczam za bardzo je lubię żeby je zabijać ,tylko czasami na prośbę rodziny coś znad wody przynoszę !
Mam nadzieję że kolegów nie zanudziłem ,a jeżeli kogoś zainteresowało to co napisałem chętnie udzielę odpowiedzi na wszelkie kwestie związane z tą metodą połowu !
Ostatnio zmieniony przez Radoslaw 2010-05-19, 22:20, w całości zmieniany 1 raz
Metoda połowu: Spining,Spławik
Wiek: 21 Dołączył: 23 Maj 2009 Posty: 208 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-05-19, 22:19
A mi właśnie nie podchodzi ta metoda, jeśli już wędkuje na ciężko to wole sobie jakiś czujnik na żyłke założyć. Jeszcze jak biorą duże ryby to drgająca szczytówka może być ale jak biorą małe to jakoś dziwnie mnie wtedy męczy patrzenie w tą szczytówka . Spławik&Spining rulez
Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 18 Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-19, 22:27
No cóż może wędkarstwo jest takie ciekawe dlatego że każdy ma wiele możliwości .
Spławik mi nie pasuje ,spinning z uwagi na ból pleców też nie .A drgająca jest dla mnie metodą najlepszą .No i wiążą się z nią miłe wspomnienia ,Ot choćby taki wyjazd na rybki z trzema kolegami łowiącymi na różne sposoby .Ja 7 karpi a Oni NIC
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 809 Skąd: łódź
Wysłany: 2010-05-19, 23:17
praktycznie każda metoda jest zabójczo skuteczna w określonych warunkach i na określone ryby ani ds ani spławik nie są metodami uniwersalnymi za to świetnie się uzupełniają bo spróbujcie połowić lina ds w zarośniętym zbiorniku pomiędzy liliami i do tego z zamulonym dnem szanse zerowe a spławiczek idealna sprawa na takie łowisko a teraz spróbujcie połowić spławiczkiem przy silnym wietrze w twarz i opadach deszczu do najprzyjemniejszych to zajęcie nie należy a ds i owszem nawet przy bardzo silnym wietrze połowimy i można by tak wymieniać bez końca .Po prostu należy dobierać metode połowu do łowiska warunków atmosferycznych i ryb jakie chcemy poławiać , a osobiście jestem fanem dsa i spławiczka jeśli chodzi o wody słodkie
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 18 Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-21, 16:39 Metody uniwersalnej nie ma
Ja po prostu jadę tam gdzie mogę łowić tak jak lubię.Dlatego miejsca zarośnięte zostawiam innym.Podobno 90% wędkarzy łowi 10%wyławianych ryb a 10% wędkarzy wyławia pozostałe 90% złowionej wędką rybiej populacji ,jeśli to nawet przesada to sporo w tym prawdy.Obserwacje nad wodą dają do myślenia !
Jestem zadowolony kiedy ryby biorą a zwłaszcza kiedy łowię w czasie kiedy inni zwijają wędki twierdząc że ,,dziś nie bierze ''.Złowione ryby najczęściej wypuszczam ,wywołując zdziwienie i czasem złość niektórych kolegów !
Niestety dla wielu wędkarstwo jest sposobem na ,,tanie''zapełnienie lodówki.Dla mnie jest miłym sposobem spędzania czasu .I mam nadzieję że dożyję chwili kiedy wędkarstwo w Polsce będzie równie szlachetnym zajęciem jak wędkowanie w Wielkiej Brytanii gdzie nikomu nie przyjdzie do głowy zabranie dużego karpia do domu !
Gdyby ,,mięsiarze''myśleli logicznie pewnie doszliby do wniosku że po rybie mięso taniej i wygodniej jest pójść do sklepu !
Ps.Bylem świadkiem jak starszy kolega po kiju chwalił się że karpi to ma już całą lodówkę i dwie zamrażarki rodzina ich już jeść nie chce i musi znajomym rozdawać ,na łowisku jest limit 2 karpie dziennie i rzeczony,,wędkarz''przychodził sobie po dwa rano i po dwa wieczorem ,na zebraniu podał pod głosowanie wniosek żeby takim jak On emerytom obniżyć opłatę na zarybianie bo drogo !
Drgająca jest to metoda aktywnego wędkowania ,trzeba mieć rękę i oko w odpowiednim miejscu ,dlatego myślę że jest dla ludzi ceniących sportowe podejście do tematu !
Tu nie ma czasu na spacerki od kolegi do kolegi i czekanie aż coś samo się zrobi (czytaj złowi) może się mylę ale mięsolubni szczególnie upodobali sobie ,,bąbke ''nie ujmując prawym kolegą po kiju łowiącym tą metodą ja sam czasem tak łowię !
Ostatnio zmieniony przez Radoslaw 2010-05-21, 18:48, w całości zmieniany 3 razy
Metoda połowu: grunt/splawik
Koło PZW: koło Mykonów PZW Częstochowa Pomógł: 1 raz Wiek: 35 Dołączył: 01 Cze 2009 Posty: 105 Skąd: Łódź -WIDZEW
Wysłany: 2010-05-21, 18:32
To nie jest odpowiednie miejsce na pisanie o tym,ale jak juz kolega RADOSLAW napisał no to ,cóż Panowie ja widzę ze wszyscy wypuszczacie ryby no gratuluje, no to ja jestem chyba wyjątek ten zły, bo nie raz biorę rybę do domu. A prawda jet taka nie mówię o wszystkich ze ku.... "WĘDKARZE" biorą wszystko i nie mówię tu o wymiarowych rybkach
staram się wypuszczać bardzo często to robię lecz również czasami kilka płotek zabiorę i uważam ze nie jest o jakieś przestępstwo,lecz inne gatunki chociaż takie jak szczupak , czy sandacz zazwyczaj wracają wiec nie mówmy ze jesteśmy tacy przykładni jak piszecie
Metoda połowu: boja,grunt,spławik Pomógł: 8 razy Wiek: 43 Dołączył: 31 Paź 2009 Posty: 503 Skąd: Łódź-ŁKS
Wysłany: 2010-05-21, 19:49
No to i ja dołożę cegiełkę do tematu .Zanim mi się we łbie pomieszało na punkcie wędkarstwa sumowego ja również kiedyś łowiłem metodą drgającej szczytówki i chwalę ją sobie do dziś. Wędkowanie na tzw. dryga wymaga jednak nieco finezji ...i często metoda ta jest postrzegana jako mało skuteczna. Co do zabierania czy też wypuszczania złowionych ryb....to może nie chwalmy się tym za bardzo .Jest nas na forum coraz więcej i zdania są mocno podzielone.....poruszanie tego tematu powoduje niepotrzebną wymianę zdań, pyskówki i psuje sielankową niekiedy atmosferę na forum. To co każdy z nas robi z rybą niech zostanie jego prywatna sprawą......Nieśmiało dodam,że ja ryby wypuszczam....ale jeśli ktoś złowione przez siebie ryby zabiera do domu , to sprawa jego i jego sumienia ....a ja nie mam prawa mu tego zabronić.
_________________ CO BY BYŁO GDYBY RYBY POTRAFIŁY GADAĆ?
Metoda połowu: spławik i Ds
Koło PZW: 38 Pomógł: 15 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Paź 2009 Posty: 809 Skąd: łódź
Wysłany: 2010-05-21, 21:51
dragon pełen szacun nawet Mickiewicz by lepiej tego nie powiedział
PANOWIE ZANIM KTOŚ NA KOGOŚ NASKOCZY O ZABIERANIE RYB Z ŁOWISKA PROSZĘ O PRZECZYTANIE POSTU DRAGONA TRZYKROTNE Z ZROZUMIENIEM
zebraliśmy się tu by sobie pomagać,by miło spędzić czas ,by się czegoś dowiedzieć ,by razem jeździć na ryby te duże i te małe po prostu łączy nas ta sama pasja WĘDKARSTWO
mnie osobiście cieszy iż poznałem tu naprawdę paru sympatycznych gości miło wspominam piwko i mam nadzieje że nad wodą będzie jeszcze lepiej i będziemy się częściej spotykali
pozdrawiam loduwa
_________________ Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem.
Metoda połowu: Drgajaca szczytówka
Koło PZW: niez
Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 18 Skąd: Aleksandrów
Wysłany: 2010-05-21, 22:00
Gdyby wszyscy byli pazerni to pewnie ostatnia ryba zniknęłaby z Polskich wód w ubiegłem wieku .
Wędkarze są różni i niczego staram się nie uogólniać ! i na tym można by dyskusję na temat tego co dzieje się z rybą po złowieniu zakończyć ! ! !
A co drgającej to może koledzy napiszą jakiego sprzętu używają! i czy mogą coś polecić !
Ja zacząłem od teleskopowego pikerka Balzera 270cm. i byłem z niego zadowolony niejedno przetrwał i niejedną rybę wyłowił !
Teraz łowię lekkim federkiem Mitchela 330cm i nie jest zły,żyłki główne od 0,14 przez 0,16 do 0,18 przypony cieńsze z reguły 0,02 długie od kilkunastu do 50cm.
Kołowrotki bywały różne i sprawdzały się poza jednym ABU Cardinalem model sprzed ok. 15lat, niemiłosiernie skręcał żyłkę .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach